Kulisy pracy nad analizami dla handlu B2B
Za każdym raportem stoją konkretne wdrożenia: porządkowanie rejestru zapytań, weryfikacja danych w CRM, rozmowy z zespołami handlowymi w firmach, które sprzedają do innych przedsiębiorstw. Poniżej wybrane kadry z tej pracy — od warsztatów przy tablicy z lejkiem sprzedaży po magazyn, w którym sprawdzamy, jak zamówienia przechodzą przez kompletację.
Weryfikacja lejka sprzedażowego
Zaczynamy od surowych danych z systemu CRM. Sprawdzamy, na którym etapie zapytania odpadają najczęściej i czy handlowcy pracują na tych samych definicjach etapów. Zwykle pierwsza korekta dotyczy rejestru kontaktów, nie samego narzędzia.
Kontrola łańcucha dostaw
Wizja lokalna w magazynie pokazuje rzeczy, których nie widać w raportach: czas kompletacji, kolejność odkładania towaru, punkty, w których zamówienie czeka na dokumenty. To materiał do rozmowy o planowaniu zapasów i komunikacji z dostawcami.
Warsztat z zespołem handlowym
Reguły scoringu i routingu zapytań ustalamy razem z ludźmi, którzy odbierają telefony i maile. Bez ich uwag automatyzacja zwykle odsiewa dobre zapytania albo przepuszcza te, które nigdy nie dojdą do zamówienia.
Metryki, które coś zmieniają
Zamiast liczyć logowania do systemu, patrzymy na czas reakcji na zapytanie, konwersję między etapami i udział powtórnych zamówień. Takie wskaźniki da się omówić na spotkaniu handlowym i przełożyć na konkretne decyzje.
Porządki w bazie klientów
Duplikaty, nieaktualne kontakty, brak przypisania do opiekuna — to najczęstsze problemy w firmach handlowych przed wdrożeniem automatyzacji. Część pracy polega po prostu na uprzątnięciu rekordu po rekordzie.
Przegląd wdrożenia po kwartale
Po kilku miesiącach wracamy do tych samych liczb. Sprawdzamy, czy reguły kwalifikacji nadal pasują do realnych zapytań i czy zespół nie zaczął obchodzić systemu bocznymi ścieżkami. Zwykle trzeba coś poprawić.